Adaptacja


ADAPTACJA
Adaptacja dzieci zaczynających uczęszczanie dziecka do  żłobka w trakcie roku szkolnego ustalana jest indywidualnie.
Co potrzeba przynieść do żłobka? 
(wszystkie niezbędne rzeczy przynosimy w 1 dniu uczęszczania dziecka do placówki - nie w dni adaptacyjne)

Każde dziecko musi mieć zapewnioną odzież na zmianę. Powinna być ona trwale podpisana.(najlepiej długopisem na metce)
W żłobku wymagane są :
- kapcie na zmianę, z podeszwą antypoślizgową, jeśli dziecko nie używa kapci to koniecznie skarpetki antypoślizgowe.
- ubranka dodatkowe (przechowywane w szafce w szatni): dodatkowa para spodni, bluzka lub t-shirt, dresik, a także skarpety, rajstopy i majtki/pieluszki;
- kubek „niekapek” / butelka na napoje
Dodatkowo wymagania od rodziców w celu zapewnienia dziecku ubrania do zabawy na świeżym powietrzu. Są to:
- kurtka w chłodne dni, najlepiej nieprzemakalna;
- czapka, szalik, ciepły sweter lub polar;
- zimą niezbędne są spodnie ocieplane, nieprzemakalne i ciepłe, nieprzemakalne rękawiczki;
- kalosze lub obuwie gumowe na deszczowe dni, a zimą obuwie ocieplane;
- w gorące i słoneczne dni konieczne będzie nakrycie na głowę, np. chusta lub czapka z daszkiem.

W żłobku odbywa się leżakowanie, trzeba dodatkowo zapewnić dziecku piżamkę i pościel.
- prześcieradło, kołderka/kocyk, poduszeczka jeśli dziecko używa
- piżamka
- jeśli dziecko nie używa pieluszki konieczne są podkłady zabezpieczające łóżeczko przed ewentualnym zmoczeniem

Artykuły higieniczne. (przechowywane w szafce w szatni) Każde dziecko musi mieć:
- pieluszki jednorazowe (jeśli dziecko używa) – dostarczane na bieżąco, zapas minimum 6 szt. na dzień
- chusteczki mokre
- ewentualnie kremy na odparzenia,  kosmetyki pielęgnacyjne , których używa dziecko

Wymieniona powyżej lista rzeczy koniecznych i potrzebnych dla dziecka stanowi orientacyjną listę przedmiotów, w którą rodzice muszą zaopatrzyć dziecko. Może się okazać, iż konieczne okaże się dostarczenie również innych rzeczy, o czym będziemy informować na bieżąco.

!!! Uwaga !!! BARDZO WAŻNE !!!

Jeśli dziecko jest chore lub przejawia objawy chorobowe (katar, kaszel) to 
chore dzieci po prostu nie będą przyjmowane do żłobka
Natomiast jeśli objawy nie zostaną zauważone przez nauczycieli w momencie przyjścia dziecka do przedszkola, wówczas będzie wykonywany telefon do rodzica z informacją o natychmiastowym przybyciu po dziecko do placówki i zabranie malucha do lekarza.
Po chorobie obowiązkowo dostarczamy od lekarza zaświadczenie z kontroli lekarskiej, iż dziecko już jest zdrowe - bez zaświadczenia dziecko nie zostanie przyjęte do żłobka.
Jeśli dolegliwości typu katar, kaszel itp. występują u dziecka na tle alergicznym, wówczas proszę o przyniesienie odpowiedniego zaświadczenia od lekarza alergologa.
Jeśli dziecko ma alergię pokarmową lub inne specjalne zalecenia lekarskie odnośnie żywienia również wymagane jest dostarczenie odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego z zaleceniami odnośnie żywienia dziecka dla żłobka.
Żłobek  to nie miejsce dla chorych dzieci
Problem jest nie byle jaki. Jeden rodzic decyduje, że głupi katar czy kaszel to nie powód, by tracić urlop i posyła malucha do żłobka. Chore dziecko "sprzedaje" wirusa piątce innych. Pięcioro rodziców będzie musiało wziąć zwolnienie, ale co najmniej jedno tego nie zrobi, dzięki czemu choroba przeskoczy na kolejne dzieci. Być może trafi akurat na te, które po wyleczeniu z poprzednich infekcji właśnie wróciły do żłobka. Ich rodzice ponownie więc będą zmuszeni brać zwolnienia. Tymczasem choroby będą coraz mocniej wyniszczać młode organizmy, mogą wdać się powikłania i to, co zaczęło się zwyczajnym katarem, może skończyć się w szpitalu.

Choroba goni chorobę...
Bez względu na przyczynę takiego zachowania, skutki bywają opłakane. Dzieci chorują w kółko, jedno po drugim, bo zarażają się wzajemnie. Te, które wracają do grupy po odbytym leczeniu mają najczęściej bardzo osłabioną odporność i są podatne na kolejne infekcje. Wiele z nich nie zostaje nawet wyleczonych do końca, gdyż rodzicom (czasem też lekarzom) wydaje się, że " są już praktycznie zdrowe", co grozi licznymi powikłaniami lub zaostrzeniem stanu choroby. Machina absurdu się nakręca - coraz więcej rodziców bierze zwolnienia, a żłobek zaczyna świecić pustkami. Odprowadzając wyleczone dziecko do żłobka nigdy nie ma się pewności, czy nie siedzi tam właśnie chory maluch, którego rodzice podrzucili za próg, by pozbyć się kłopotu.

Nie narażaj cudzych dzieci
Rodzicu! Bez względu na to, czy masz dziecko w żłobku państwowym czy prywatnym, prosimy - licz się z innymi! Nie narażaj cudzych dzieci, nie stawiaj w trudnej sytuacji ich rodziców. Pamiętaj, że twojemu dziecku w chorobie najlepiej będzie w ciepłym łóżku. Wylecz w ten sposób nawet zwykły katar czy kaszel, by nie przekształciły się w coś znacznie groźniejszego. Licz się też z tym, że w malej grupie raz "sprzedana" choroba może powrócić do twojego dziecka w znacznie poważniejszej postaci. Bądź rozsądny - sam opiekuj się chorym dzieckiem, przede wszystkim dla jego dobra.

Nie narażaj personelu żłobka opiekującego się Twoim dzieckiem!
Rodzicu pamiętaj, że w żłobku Twoim dzieckiem opiekują się osoby, które przez infekcje przynoszone przez dziecko również mogą zachorować. W najgorszym wypadku może zdarzyć się tak, że wszyscy pracownicy zachorują, wówczas z dnia na dzień będziemy musieli zamknąć placówkę, gdyż nie będzie osób zdrowych, które będą mogły zająć się opieką nad dziećmi. Prosimy więc bardzo, żeby przyprowadzać do żłobka tylko zdrowe dzieci.

Przygotowanie dziecka do pójścia do żłobka

Każdy maluch powinien wcześniej usłyszeć od rodziców, czym jest żłobek, co się w nim dzieje, jak wyglądają zajęcia, kto tam pracuje. Dobrze jest skorzystać z zajęć adaptacyjnych. Dziecku wtedy miejsce to będzie się dobrze kojarzyć, będzie wiedzieć, że w żłobku czeka je wiele atrakcji, zabaw, że nie będzie się tam nudziło.
Rozstanie z mamą
Proces przygotowania dziecka do w miarę bezbolesnego rozstania z mamą/tatą trochę trwa. Kiedy decydujemy się posłać dziecko do żłobka, bądźmy przygotowani na adaptację, przez którą łagodnie przeprowadzą rodziców i dzieci nauczyciele/opiekunki, którzy będą się zajmować dziećmi w grupie.
Maluch powinien być świadomy, że chodzenie do żłobka stanie się codzienną czynnością, podobnie jak rozstania z mamą/tatą. Początki zazwyczaj bywają trudne, ale z czasem wszystko się normuje. Najważniejsze jest to, by dziecko umiało rozstać się w krótkim czasie i zostawało w żłobku ze świadomością, że będzie tam mogło miło spędzić czas, pobawić się i wielu rzeczy nauczyć.
Właściwe rozstanie z rodzicami jest bardzo ważne, gdyż zapewnia dziecku radosny pobyt w placówce.

Samodzielność
Dziecko uczęszczające do żłobka nie musi być jeszcze samodzielne, dlatego personel placówki będzie dzieciom pomagał we wszystkich czynnościach, których dziecko nie opanowało oraz będziemy uczyć dzieci samodzielności w codziennych czynnościach.
Posiłki
Każde dziecko podczas pobytu w żłobku korzysta z posiłków (własnych lub dostępnych w placówce). Nie musi być w tym samodzielne, pracownicy będą karmić dzieci, które nie są jeszcze samodzielne.
Rytm dziecka
Warto pomyśleć o tym, by nieco wcześniej przestawić codzienny rytm funkcjonowania dziecka na rytm panujący w żłobku. Dobrze jest w tym celu dowiedzieć się, w jakich godzinach odbywają się posiłki, kiedy jest czas na odpoczynek, kiedy dzieci wychodzą na spacer. Po zdobyciu takich informacji można zmienić rytm domowy i przystosować go do rytmu żłobkowego. Trochę potrwa, zanim dziecko przyzwyczai się do nowych godzin posiłków, spania, zabawy, ale dzięki temu będzie potem lepiej funkcjonował w swojej grupie.

Zajęcia, plan dnia
W ciągu dnia dziecko bierze udział w różnych zajęciach, także w zajęciach ruchowych. Warto zadbać o to, by maluch był sprawny fizycznie, np. nie wozić go zawsze wózkiem, ale zachęcać do spacerowania. W żłobku wraz z grupą dziecko będzie wiele razy chodziło na spacer, bawiło się na podwórku, biegało. Dlatego powinno być przygotowane na większą dawkę ruchu.
Sprzątanie
Nauczmy dziecko sprzątać po sobie i porządkować miejsce pracy i zabawy. Takie zachowania powinny stać się nawykiem. Jednak aby tak się stało, trzeba ćwiczyć z dzieckiem te czynności i za każdym razem przypominać mu o tym, by po sobie sprzątało. Dziecko powinno także wiedzieć, że o swoje rzeczy, ubrania, zabawki należy dbać, nie niszczyć, nie psuć.
Wspólna zabawa
Dzieci powinny być przyzwyczajane do tego, że w grupie wszyscy bawią się razem, dzielą zabawkami, pomagają sobie nawzajem. To zachowania, które dziecko łatwo przyswaja, jeśli są wielokrotnie przypominane.
Sumienność i staranność
Namawiajmy dziecko, by wszystko, co robi, wykonywało starannie, sumiennie i dokładnie, powinno to dotyczyć wszystkich czynności.
Magiczne słowa
"Proszę, dziękuję, przepraszam" to trzy "magiczne" słowa, których powinniśmy uczyć dziecko już od najmłodszych lat. Używanie ich winno stać się nawykiem w każdej niemal sytuacji.
Jeśli rodzic wraz z dzieckiem przebrnie przez wszystkie etapy przygotowań, nie powinien mieć obaw, że jego dziecko spotkają w nowym miejscu jakiekolwiek problemy.

Jak nauczyć dziecko samodzielności?
Samodzielność jest powodem do dumy nie tylko rodziców, ale również dziecka
Samodzielność dziecka jest powodem do dumy całej rodziny – rodziców oraz samego dziecka. Nauka samodzielności nie jest łatwa, wymaga wiele cierpliwości ze strony opiekunów, ale jej efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania.
Samodzielności można uczyć dziecko już od samego początku. Naprawdę nie trzeba czekać, aż dziecko skończy określony wiek. Od początku, w miarę rozwoju, można uczyć dziecko samodzielnego poruszania się, zabawy, zasypiania. Oczywiście stopień samodzielności powinien być dostosowany do wieku dziecka. Warto jednak zachęcać malucha do samodzielnego podnoszenia się, wstawania, kiedy upadnie itd. Dziecko  wcześnie zaczyna odczuwać dumę ze swoich osiągnięć, szczególnie, kiedy kibicuje mu mama. Dzięki samodzielności dziecko się uniezależnia, równocześnie pozostając w silnym związku emocjonalnym z rodzicami.
Samodzielność nie oznacza, że dziecko jest pozostawione samo sobie.
W nauce samodzielności muszą wspierać dziecko rodzice. Małe dzieci bardzo wiele czynności potrafią wykonać same i co więcej, wykonują te czynności chętnie. Ucząc samodzielności, można dziecku pomagać, ale nie wyręczać. Oczywiście każde dziecko jest inne i inaczej się rozwija. Jeżeli będziesz uważnie obserwować swoje dziecko, sama zorientujesz się, jakim czynnościom podoła. Warto próbować i zachęcać malucha do samodzielności, a dziecko jeszcze nie raz cię zaskoczy swoimi umiejętnościami.

Co dziecko może robić samodzielnie?
Już roczny maluch poza samodzielnie wykonywanymi ruchami (wstawanie, siadanie, chodzenie) może stopniowo uczyć się wielu prostych czynności, takich jak: mycie, zakładanie i zdejmowanie np. czapeczki czy butów (łatwych do włożenia), samodzielne jedzenie i picie z kubeczka. Staraj się angażować dziecko w wiele czynności, pozwól mu naśladować twoje ruchy np. podczas sprzątania czy innych czynności. Niech razem z tobą chowa zabawki do pudełka, wiesza pranie, układa swoje rzeczy itd. Zachęcaj dziecko i chwal je, gdy uda się mu wykonać je poprawnie. Nawet, jeżeli wszystko będziesz musiała poprawiać, dobrze, że dziecko próbuje ci pomagać. Lepiej nagradzać niż karać!

Cierpliwość
Każde dziecko prędzej czy później chce być samodzielne i przechodzi fazę "sam, sama". Pozwól dziecku na wykonywanie wielu czynności samodzielnie, nawet kosztem poplamionego ubranka. Musisz też uzbroić się w cierpliwość - wiele czynności będzie przez to trwało znacznie dłużej. Jest to jednak cenny etap w rozwoju dziecka i nie można go hamować ciągle dziecko wyręczając. Nawet, jeżeli masz pewność, że dziecko sobie z czymś nie poradzi, pozwól mu spróbować i samodzielnie się o tym przekonać - w końcu ćwiczenie czyni mistrza.
Większość dzieci do nauki samodzielności nie trzeba przekonywać, one wręcz się do tego garną. Nie można tylko przegapić momentu, kiedy dziecko jest gotowe do wykonywania jakiejś czynności i należy stopniowo wprowadzać kolejne elementy samodzielności.